Slimette - pierwsze wrażenia, oczekiwania i wątpliwości

Slimette - pierwsze wrażenia, oczekiwania i wątpliwości

Jakiś czas temu dostałam propozycję przetestowania suplementu diety o obiecującej nazwie Slimette . Na widok jagód Acai w składzie zaświeciły mi się oczy i nie mogłam odmówić. Produkt ma za zadanie zwiększyć skuteczność odchudzania i pomóc zachować szczupłą sylwetkę, poprzez przyspieszenie metabolizmu i wspomaganie spalania tłuszczu. Działa również pobudzająco, mając nam ułatwić podejmowanie aktywności fizycznej. 

Przyznać się Wam muszę jednak, że Slimette  będę testować z punktu widzenia sceptyka. Nigdy nie wierzyłam i nadal nie wierzę w cudowne środki na odchudzanie, uparcie twierdząc, że ładna sylwetka to rezultat dobrej diety i silnej woli.

Mimo to oczekując na przesyłkę zapoznałam się informacjami na temat mojego nowego "wspomagacza" i uznałam, że działa nie działa, skład ma świetny. Nie doceniając możliwości tego tajemniczego specyfiku, już pierwszego dnia przekonałam się, że nie ma z nim żartów. Co prawda nie schudłam 3 kg w jeden dzień, ale zdałam sobie sprawę, że naprawdę działa. Niefrasobliwie zażyłam pierwszą tabletkę wieczorem i nieprzespaną noc miałam zapewnioną. Zamiast opadających ze zmęczenia powiek, totalny wytrzeszcz. Myślałam, że oszaleję. Znacie to uczucie, że za kilka godzin musicie wstać, a za Chiny nie możecie zasnąć? 

Jeśli miałabym mu wystawić ocenę za działanie energetyzujące dostałby bez wahania 6! Także studenci, maturzyści i Ci bardzo zapracowani, dysponujący dodatkową kwotą 161,99 złotych - polecam!

Co do pozostałych właściwości? Pożyjemy, zobaczymy. Może Slimette mnie pozytywnie zaskoczy? Dam Wam znać.

Kasia